PZU Wigor stawia na własne ośrodka. Ambitne plany

Dom - Z kraju - PZU Wigor stawia na własne ośrodka. Ambitne plany

17.07.2019-295 widoki -Z kraju

Do 2020 r. PZU Wigor chce mieć 40 własnych placówek medycznych

Do 2020 r. PZU Tężyzna fizyczna chce mieć 40 własnych placówek medycznych – poinformował we wtorek w Katowicach prezes spółki Paweł Kacprzyk. W Katowicach otwarto naturalnie pierwszą placówkę w tak zwane. pełnym brandingu PZU Tężyzna fizyczna. Spółka ma już trzydzieści własnych przychodni, współpracuje także z ok. 1700 innymi podmiotami.

-

PZU potwierdza, że pertraktuje kupno akcji Banku Pekao. Ale do transakcji może nie dojść

To pierwsza placówka, która jest przy pełni zaprojektowana od samego początku przez PZU Zdrowie. To była pusta obszar, którą my wymyśliliśmy a mianowicie od gabinetu lekarskiego, przez punkty pobrań, modele recepcji, korytarze, oznakowanie, sposób wizualizacji, po to, żeby zobaczyć, jak nasze pomysły pozostaną przyjęte zarówno przez zatrudnionych, jak i pacjentów. To placówka testowa, modelowa. Na bazie zebranych przez najbliższych sześć miesięcy opinii pozostaniemy ewentualnie modyfikowali nasz layout i później uruchamiamy cały plan remontów – rzekł prezes Kacprzyk podczas wtorkowej konferencji prasowej.

Przychodnia w centrum Katowic zatrudnia pacjentów w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Stanu zdrowia (lekarz rodzinny, pielęgniarka środowiskowa, alergologia, gastrologia, neurologia, okulistyka, laryngologia dziecięca, stomatologia), ale też na warunkach handlowych lub w ramach tak zwanym. grupowego ubezpieczenia zdrowotnego. Po sumie w placówce jest kilkanaście poradni specjalistycznych.

Dwie grupy pacjentów

- Każdy może przyjść, dostarczyć tu deklarację POZ, po ramach NFZ. Generalnie większość placówek należących do PZU to placówki, które posiadają kontrakty z NFZ, obsługują jednocześnie pacjentów komercyjnych. Ci pacjenci komercyjni to 2-ie grupy – pierwsza team to pacjenci, którzy wykupują sobie indywidualne konsultacje lekarskie, a druga grupa wówczas ubezpieczeni – tacy, jacy mają w ramach opieki lekarskiej wykupywanej przez zakłady pracy grupowe ubezpieczenie zdrowotne zakupione w PZU – wyjaśnił prezes Kacprzyk.

Spółka PZU Zdrowie powstała 2 lata temu do przeprowadzenia projektów akwizycyjnych. - Dysponujemy ponad 300 mln zł zarezerwowanych na akwizycję jak i również generalnie nasz rozwój w placówkach medycznych ma się opierać na akwizycjach, innymi słowy przejmowaniu podmiotów już działających na rynku i otwieraniu własnych placówek, zupełnie od momentu zera, tam, gdzie odrzucić możemy danej placówki zakupić – dodał prezes.

Tysiące chętnych

Jeszcze w ubiegłym roku rozważano inwestycje w szpitale, ale ustawa o dekomercjalizacji szpitali – jak mówił Kacprzyk – zamyka teraz takiemu inwestorowi jak grupa PZU sposobność udziału w takich patentach.

Nowa metoda PZU. Chce wejść do odwiedzenia bankowej elity

Jak poinformował, grupa ubezpieczonych w PZU Zdrowie w ramach tzw. grupowego ubezpieczenia zdrowotnego przekroczyła na końcu czerwca ponad pięćset tys. osób. - Na rzecz tych 500 tys. ludzi - a już jest ich na pewno więcej - realizujemy ponad 150 tys. wizyt miesięcznie, innymi słowy to jest liczba naradzie, które spółka PZU Zdrowie SA zamawia i kontraktuje w zewnętrznej sieci świadczeniodawców. W takiej skali uzasadnienie dla budowy własnej necie zaczyna być coraz bardziej rozsądne – ocenił.

Jak wyjaśnił, sieć własnych placówek nie ma służyć zabezpieczeniu wszystkich konsultacji, które korporacja będzie realizować na sprawa ubezpieczonych; zdecydowaną większość propozycji medycznych chce wciąż kontraktować w placówkach zewnętrznych.

- Sieć własna służy kilku celom. Po pierwsze - chcemy mieć rzeczywiste doświadczenie w medycynie, zaś nie być tylko ubezpieczycielem, który kupuje usługi jak i również płaci faktury. Po kolejne - posiadając placówki osobiste mamy realną możliwość patrzenia, co się w tejże medycynie zmienia i które w związku z tymże produkty ubezpieczeniowe powinny stanowić wprowadzane na rynek – tłumaczył.

Bilans na plusie

Kacprzyk zapowiedział, iż PZU Zdrowie chce wyżywić współpracę z ok. 1700 placówek, pracuje jednak w tym, by wybrać z tej grupy kilkaset, które będą preferowanymi dostawcami – to tam będą od razu kierowani pacjenci, z nimi będą budowane programy kooperacji.

PZU Zdrowie planuje przeprowadzić remonty we własnych 30 placówkach do połówki 2018 r. W sytuacji mniejszych, takich jak ta przy Katowicach, koszt jest przewidzialny na 1 mln zł, w większych przychodniach może pochłonąć 3 mln złotych. Jak poinformował prezes, każde 30 placówek PZU Tężyzna fizyczna ma dodatni wynik pieniężny.

Związane z