Temat: Praca

Dom - Z kraju - Temat: Praca

24.07.2019-821 widoki -Z kraju

Ekspert: zatrudnienie w Polsce wciąż będzie rosło.

  • Nawet milion pracowników może wyjechać z Polski. Czarny scenariusz
  • Czarny scenariusz dla gospodarki. "Ukraińcy według prostu wybiorą Niemcy"
  • Raport: Polacy wolą pracę przy zagranicznych firmach
  • Ponad dwunastu tysięcy dni niewykorzystanego urlopu. Samorządowcy wolą pieniądze
  • "Brakuje nam rąk do robocie i pracodawcy narzekają". Nowe dane w sprawie bezrobocia

W Polsce pracowników jest już rekordowe ponad 16 mln osób, zaś w kolejnych latach stanowisk pracy ma nadal przybywać a mianowicie wynika z szacunków spółki doradczej Grant Thornton.

Eksperci Grant Thornton wskazali w analizie, że polski rynek pracy, mimo rosyjskiego embarga na niektóre lokalne produkty oraz utrzymującej się stagnacji wśród głównych współpracowników handlowych, przeżywa w ostatnim czasie wyjątkowo udany czas. Opierając się na informacji Eurostatu wskazują oni, iż od początków transformacji wciąż nigdy polska gospodarka nie zaakceptować zatrudniała tylu osób, co obecnie.

Raport: big data i internet kwestii to przyszłość biznesu

Będzie jeszcze lepiej

Z przytoczonych danych unijnego urzędu statystycznego wynika bowiem, iż w trzecim kwartale ub. r. - ostatnim, zbytnio który dostępne są wiadomości - liczba miejsc roboty na terytorium polski wzrosła do 16, 06 mln. "To znakomity wynik przynajmniej od początków transformacji wolnorynkowej, a stanowić może zupełnie w opowieści kraju. W ostatnich latach liczba miejsc pracy w naszym kraju oscylowała wokół 15, 5 mln, a dekadę temu nie przekraczała 14 mln. Postęp jest więc wyraźny" - czytamy w ich analizie.

Dodano w niej, że w perspektywie najbliższych dwóch lat tenże przyrost zatrudnienia będzie kontynuowany, choć w nieznacznie niższym tempie. Według prognoz Grant Thornton, w 2015 r. zatrudnienie w polskiej gospodarce krajowej w szczytowym momencie (czyli w październiku) wzrośnie do 16, 24 mln, natomiast w 2016 r. sięgnie 16, 49 mln. "W ciągu dwóch lat zrealizowany zostanie więc łącznie około 430 tys. nowych miejsc pracy" - podkreśli eksperci przedsiębiorstwa.

Polki i Polacy chcą mieć dzieci. Lecz państwo musi dać poparcie

Więcej pracy

- To bardzo optymistyczne wyniki. Przez ostatni rok zatrudnienie znalazło w Polsce dodatkowe 324 tys. osób. Za pomocą temu liczba stanowisk pracy przy naszym kraju ponownie przekroczyła próg 16 mln jak i również pobiliśmy w ten sposób rekord z czwartego kwartału 2008 r. To znaczy, iż wreszcie, po sześciu latach od wybuchu światowego krachu, polski rynek pracy odrobił poniesione wówczas straty a mianowicie podkreśliła dyrektor zarządzająca outsourcingiem rachunkowości, kadr i płac w Grant Thornton Monika Smulewicz.

- Chociaż prawdą jest, że Nasz kraj nadal ma relatywnie duże bezrobocie i wielu pracownikom nadal nie jest prosto znaleźć lub zmienić fuchę, to warto mieć przytomność, jaką dużą poprawę – mimo potężnego globalnego kryzysu gospodarczego – udało nam się przez ostatnią dekadę osiągnąć. Polska gospodarka zatrudnia dziś o ponad 2 mln ludzi więcej, niż kiedy wchodziliśmy do UE - dodała.

Dobry wzrost

W opinii profesjonalistów Grant Thornton poprawa w krajowym rynku pracy to rezultat sprzyjających warunków makroekonomicznych w środku polskiej gospodarki. - W latach 2004-2008 wzrost ekonomiczny był bardzo silny – mocno rósł polski eksport, konsumpcja prywatna i inwestycje. Dzięki temu poprawiała się rentowność i wydajność przedsiębiorstw, a to z kolei prowadziło do wzrostu popytu dzięki pracownika. Przez pięć latek powstało dzięki temu na terytorium polski 2 mln miejsc pracy" - tłumaczyła Smulewicz.

Dodała, że po upadku banku Lehman Brothers we wrześniu 2008 r., wybuchł światowy kryzys, który sprawił, że zatrudnienie w Polsce przestało rosnąć, a chociażby zaczęło się kurczyć. Po efekcie w ciągu 2 lat od wybuchu kryzysu z Polski zniknęło 330 tys. miejsc pracy.

Kryzys

- Lata 2010-13 to właściwie okres stagnacji w polsce pracy. Najpierw wynajęcie lekko rosło, potem nieznacznie spadło. Dopiero w ostatnich kwartałach koniunktura ponownie istotnie się poprawiła i dokładnie zaczęło przybywać nowych pomieszczeń pracy - wskazała.

W ocenie ekspertki, potężny przyrost miejsc pracy w Polsce w ostatniej dekadzie wolno też po części tłumaczyć zmianami formalno-instytucjonalnymi na własnym rynku pracy. Chodzi tutaj o m. in. na temat spopularyzowanie nowych form zatrudnienia, tj. umowy zlecenia, o dzieło czy samozatrudnienia. Oddziaływanie miał również rozwój gałęzi agencji pracy tymczasowej.

"Zmiany te miały konkretne negatywne skutki społeczne, np. segmentacja rynku pracy czy mniejsze poczucie stabilności zatrudnienia dla części osób, jednak nie ulega wątpliwości, iż w pozytywny sposób wpływały na poziom zatrudnienia w Polsce" - czytamy w analizie.

Związane z