Temat: Gospodarka

Dom - Wiadomosci walutowe - Temat: Gospodarka

26.07.2019-915 widoki -Wiadomosci walutowe

Euro coraz droższe. Polska waluta najsłabsza od ponad roku kalendarzowego  Waluty

  • Projekt budżetu na 2019 rok do komisji sejmowych
  • Koniec ze zmianą periodu? Komisja Europejska przedstawi propozycję
  • W tę niedzielę zrobisz zakupy. Potem długa przerwa
  • Gospodarka rośnie, ale inwestycje rozczarowały
  • Coca-Cola kupuje znakomitą sieć kawiarni

4 złote i 34 małe pieniądze - tyle obecnie należy zapłacić za jedno euro. Polska waluta w stosunku do europejskiej jest najsłabsza od marca 2017 roku.

Osłabienie złotego obserwowane wydaje się być od połowy kwietnia tego roku. Wówczas za europejską walutę płacono około 4 złote i 15 groszy, obecnie to już cztery złote i 34 małe pieniądze.

Pierwszy wynik unijnych ceł. Słynna spółka przeniesie część produkcji pomijając USA

Dlaczego?

Zdaniem Konrada Ryczko, analityka Domu Maklerskiego Banku Opieki Środowiska, osłabienie polskiej waluty wynika z napięcia komercyjnego na linii Stany Zjednoczone - Chiny/Unia Europejska.

- Ryzyka dla ogólnego wzrostu powodują, iż wspólnicy kierują się w stronę bardziej bezpiecznych aktywów jak np. japoński jen. Z punktu widzenia złotego presja na spadki (osłabienie waluty - red. ) widoczna jest głównie wobec euro, gdzie kwotowania pary EUR/PLN znalazły się najwyżej (okolice 4, 3490 zł) od marca 2017 roku - uważa Konrad Ryczki i dodaje, że spadki złotego powiązane są również z generalnymi nastrojami wokół walut obcych z rynków wschodzących oraz walut krajów centralnej i wschodniej Europy. - Węgierski forint zbliża się do rekordowo słabych poziomów wobec euro, a korona czeska testuje 8-miesięczne minima - dodaje Ryczko.

Coraz większe obawy

Również Przemysław Kwiecień, analityk firm XTB, uważa, że obawy o eskalację napięć handlowych rykoszetem uderzyły w wycenę złotego.

- Złoty dotarł w rejony, które od czasu dłuższego czasu stanowiły prędzej limit jego osłabienia, w szczególności w relacji do odwiedzenia euro. Za europejską walutę ponad 4, 35 złotego płaciliśmy ostatnio w 2016 roku, kiedy jeszcze widniała groźba obniżek ratingu kredytowego - podkreśla analityk.

- Wydaje się, hdy z obecnych poziomów bilans ryzyk przemawia na zaleta naszej waluty, choć trzeba zawsze znać dokładnie możliwość pojawienia rynkowego kryzysu z rzeczywistego zdarzenia - zauważa Kwiecień i przypomina, że w 2011 roku w jedynie kilka miesięcy euro podrożało z poziomu 4 do odwiedzenia 4, 60 złotego.

- Na ten moment to najgorszy z możliwych scenariuszy, ale w rynku należy się liczyć z każdą ewentualnością a mianowicie dodaje.

Zrzut ekranu 2018-06-26 o 13. 05. 38. png

Związane z