Minął rok od wybuchu afery GetBacku. Oto, jakie możliwości w tej sprawie dotychczas zrobiono

Dom - Finanse - Minął rok od wybuchu afery GetBacku. Oto, jakie możliwości w tej sprawie dotychczas zrobiono

16.06.2019-757 widoki -Finanse

Afera GetBack. Podsumowanie w pierwszą rocznicę wybuchu afery

W środę, 17 kwietnia mija dokładnie rok kalendarzowy od wybuchu afery GetBacku - jednej z największych afer finansowych ostatnich latek. Zaczęło się jak u Hitchcocka: najpierw było trzęsienie ziemi, a potem z każdym dniem napięcie rosło.

W dniu 16 kwietnia 2018 roku spółka windykacyjna GetBack, kierowana wówczas przez Konrada K., poinformowała w komunikacie giełdowym na temat rzekomych rozmowach z Polskim Funduszem Rozwoju oraz PKO BP. Negocjacje miały tyczyć się wsparcia finansowego dla GetBacku o wartości do 220 mln zł. Obie koordynacje natychmiast zdementowały te dane. Dzień później rada nadzorcza GetBacku odwołała Konrada K. ze stanowiska prezesa, a dwóch członków zarządu złożyło rezygnację. Do rozrywki wkroczyła Komisja Nadzoru Finansowego. Na jej żądanie Giełda Papierów Wartościowych zawiesiła rotacja akcjami i obligacjami GetBacku.

I tak wybuchła jedna z największych afer finansowych tej dekady, w której pokrzywdzonych obligatariuszy wydaje się prawie 10 tys., w poniższym większość to osoby własne (instytucji jest 178). KNF szacuje, że w skali kraju straty na obligacjach GetBacku poniesione przez ludzie fizyczne sięgają nawet dwóch, 6 mld zł.

Poszkodowani zapalą znicze

W rocznicę wybuchu afery poszkodowani obligatariusze zamierzają zapalić symboliczny znicz pod siedzibą Komisji Nadzoru Finansowego.

- Poszkodowani zapalą znicze przed KNF za tych spośród z nas okradzionych w "Aferze GetBacku", którzy już nie doczekali tego dnia. Zapalimy je również za używane przez nas zabite plany i śnienia oraz mocno nadszarpnięte zdrowie nasze i naszych krewnych. W dzisiejszym dniu solidaryzujemy się ze wszystkimi poszkodowanymi w "Aferze GetBacku" – informuje Artiom Bujan, prezes Stowarzyszenia Pokrzywdzonych Obligatariuszy GetBack.

Stowarzyszenie zamierza złożyć pismo do KNF w sprawie przyśpieszenia działań w zakresie wyjaśnienia afery oraz zwrotu pieniędzy poszkodowanym w aferze.

- Zadamy pytania: dlaczego odrzucić utworzono funduszu, na który to mógłby składać się wszelkie zaangażowane w przekręt koordynacje i banki, dlaczego na rynku dalej działają następne piramidy finansowe pod przykrywką sprzedaży obligacji korporacyjnych, czemu nie zabezpieczono pozostałego zasobności GetBack. Będą poszkodowani przez Idea Bank oraz poprzez GetBack bezpośrednio, przez PDM i przez całe grono spółek Konrada K. a mianowicie dodaje Artiom Bujan.

Afera GetBacku. Co udało się ustalić przez dwanaście miesięcy?

Głównym podejrzanym w aferze GetBacku jest był prezes spółki – Konrad K. Usłyszał on zarzut popełnienia ośmiu przestępstw, m. in. usiłowanie oszustwa na kwotę 250 mln zł, wyrządzenie spółce szkody majątkowej przy wielkich rozmiarach - więcej niż 185 mln zł jak i również podejmowanie działań zmierzających do utrudnienia postępowania karnego jak i również uniknięcia odpowiedzialności karnej.

Dotychczas w sprawie GetBacku zarzuty usłyszało łącznie 38 osób, w tym 18 byłych członków kierownictwa i pracownicy Idea Banku jak i również Lion's Banku, a również pracownicy instytucji finansowych współpracujących z tym bankiem. Po sumie 11 podejrzanych przebywa w areszcie. Wśród aresztowanych jest były prezes Idea Banku, Jarosława A.

Zarzuty postawione pracownikom Koncepcja Banku dotyczą m. in. oszustw, czyli wprowadzenia po błąd nabywców obligacji GetBacku, którzy ponieśli szkody obliczane na co najmniej 85 mln zł. Na ich mieniu zabezpieczono majątek na temat wartości ok. 40 mln zł na poczet szkód wyrządzonych obligatariuszom.

Wśród zatrzymanych jest też prezes Polskiego Domu Maklerskiego, któremu zarzuca się, że razem z Konradem K. wyprowadzał pieniądze z GetBacku (poprzez łańcuszek spółek). W zależności z aferą sąd aresztował także dwóch byłych przedstawicieli zarządu Altus TFI: Piotra Osieckiego i Jakuba Rybę. Chodzi o EGB Investments, które GetBack kupował od Altusa za 207, 6 mln zł przy maju 2017 r. (oficjalne zamknięcie transakcji nastąpiło po sierpniu). Transakcja ta jest kwestionowana zarówno przez nieznany zarząd windykatora, jak i KNF oraz prokuraturę. Śledczy twierdzą, że doszło do odwiedzenia zmowy szefów firm, której to efektem było zawyżenie koszta.

Zdaniem prokuratury prawdziwa wartość EGB wynosiła 47 mln zł, z czego przedstawiciele Altusa i kierownik GetBacku mieli sobie świetnie zdawać sprawę. W zależności z tą transakcją Piotr Osiecki i Jakub Ryba mają postawione zarzuty wyrządzenia szkody GetBackowi wielkich formatów.

W całym śledztwie zabezpieczono mienie podejrzanych adekwatne do około 285 mln zł, w tym środki finansowe, papiery wartościowe, nieruchomości, markowe zegarki i luksusowe pojazdy.

W listopadzie 2018 roku Idea Bank pozostał wpisany na listę ostrzeżeń publicznych KNF w relacji z prowadzeniem działalności maklerskiej bez zezwolenia w zakresie oferowania instrumentów finansowych.

Z kolei Domowi Maklerskiemu Mercurius KNF cofnęła zezwolenie na prowadzenie działalności maklerskiej w zakresie oferowania instrumentów finansowych i nałożyła na niego karę pieniężną w poziomie 430 tys. zł. To pokłosie współpracy z GetBackiem. Wcześniej podobną karę uzyskał Polski Dom Maklerski.

O co walczą obligatariusze GetBacku

W kilka miesięcy śledczy odkryli oszustwa, do których dochodziło w GetBacku i firmach z nią współpracujących. Mowa o fałszowaniu sprawozdań finansowych, wyprowadzaniu pieniędzy ze spółki, nieprawidłowościach przy serwisowaniu funduszy wierzytelności, rolowaniu portfeli długów, czy wreszcie missellingu, który jest głównym argumentem poszkodowanych inwestorów w bitwie o odszkodowanie.

GetBack finansował bowiem swoją czynność poprzez emisję obligacji po ofertach prywatnych. Po wybuchu afery okazało się, że spółka ma ogromne zmartwienia z płynnością i nie jest w stanie odpłacić inwestorów.

Obligatariusze GetBack starają się odzyskać komplet środków zainwestowanych w obligacje, ale nie od GetBack, tylko od banków, które ów instrumenty w nierzadko nieuczciwy sposób oferowały (m. in. od Idea Banku). Tym bardziej, że 25 stycznia 2019 roku zgromadzenie wierzycieli GetBacku przyjęło układ na rzecz spółki. W myśl układu, obligatariusze, którzy stracili dzięki obligacjach upadającej firmy, mają szanse odzyskać zaledwie pewną czwartą zainwestowanych pieniędzy.

W Prokuraturze Regionalnej po Warszawie powstał specjalny skład cywilny ds. GetBack, który ma walczyć o odszkodowania dla pokrzywdzonych. Śledczy przeanalizują kilkaset przypadków pod kątem m. in. możliwości unieważnienia umów lub wytoczenia pozwów o odszkodowanie od instytucji finansowych, które oferowały obligacje, zapewniając, że są pozbawione ryzyka.

Tymczasem Towarzystwo Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack apeluje o zwiększenie zespołu prokuratorskiego rozpatrującego wnioski pokrzywdzonych. W podstawie tych wniosków prokuratorzy wnoszą do sądu pozwy na rzecz poszkodowanych. Obecnie zespół składa się spośród trzech osób.

Związane z